*** STRONA ZAMKNIĘTA DO ODWOŁANIA ***

 

To jest już koniec,
nie ma już nic...

jesteśmy wolni,
mozemy iść.

 Klub






 Rozgrywki




 Bonus








Give my site a cup :)

Pucharki za bieżący miesiąc: 0


Buttons

$_$ 16/09/2007 20:32 
Zagadka - co przedstawia tytuł newsa? Odpowiedź - twarz prezesa po wytransferowaniu z klubu Benjamina De Keysera :D Pech chciał, że akurat w momencie końca licytacji na ok. 1 godzinę hattrick kompletnie się zamulił (dzięki szfedasy :/). Mimo to końcowa suma transferu Benjiego wyniosła 8 128 000 zł :)) Gdyby nie problemy techniczne może było by więcej? Kto wie. Tak czy siak prezes jest wybitnie zadowolony ze stanu konta klubowego, 14 288 308 zł xD Jest kilka dodatkowych plusów transferu Benjiego: znaczne zmniejszenie wydatków na cotygodniowe pensje, zwolnienie się miejsca w pierwszej 11-tce dla Franza Hilli (po wielu sezonach), 10 dodatkowych punktów do osiągnięcia "Pieniądz rządzi światem", jest kasa na pomocnika rodem z Polski co umie grać głową (zna ktoś takiego? kupić potrzebujemy a znaleźć trudno - przyp. red.). Plan reorganizacji klubu w toku i na razie bez większych problemów :) Specjalnie wyznaczeni do tego scouci już przeszukują rynek transferowy w poszukiwaniu nowego pomocnika, który zasili nasz zespół przed startem nowego sezonu.

Przejdźmy do tego, co wydarzyło się w meczu IX kolejki ligowej. A co się mogło wydarzyć?! Gupie pytanie :D Wyjazd na mecz z GelaW Team zakończył się tym czym kończa się wszystkie ligowe mecze Szopenfeldziarzy w tym sezonie. Spokojna wygrana 1:4 bez większych historii. Na stadion gospodarzy przyszedł prawie komplet 20 000 fanatyków, aby obejrzeć, jak nasza wspaniała drużyna ogrywa ich pupili ;) Wynik 1:4 to najniższy wymiar kary dla naszych przeciwników. Zawodnicy Szopenów byli dzisiaj baaaaardzo rozluźnieni. Ilośc zmarnowanych akcji można porównać z ilością zdobytych przez nich bramek. Swój mecz rozgrywał dzisiaj John Hübscher, zdobywając hattricka. Czwartego gola dołożył Bogdan Stolc. Trener Szopenfeldziarzy postanowił wypróbować dzisiaj na prawej obronie... Piotra Lochyńskiego! Jest to już trzecia pozycja, na której próbowany jest prezes w meczach obecnego sezonu. Niestety "Człowiek Widmo" ponownie nie zanotował żadnej akcji :( Na plusik zasłużyła Maria, która łącznie z naszymi fanami dopingowała zespół z sektora dla przyjezdnych =D Zdjęcie potwierdzające to wydarzenie znajduje się ciut wyżej ;) Ubiór Marii może być mylący dla mało zorientowanych sympatyków futbolu. To, że ktoś jest ubrany w dresik nie oznacza, że przyjechał na mecz z zamiarem "robienia dymu" ;D Nasi sympatycy należą do najgrzeczniejszych w kraju ^^
Skomentuj (15)
Dobry mecz to wygrany mecz 11/09/2007 22:14 
Po przegranej w meczu VIII rundy Pucharu Polski pozostała nam tylko liga. Łatwa liga dodajmy. My sobie zdobywamy punkty a rywale gubią. Skutek? Po 8 kolejkach ligowych prowdzimy z kompletem 24 punktów i przewagą 9 punktów nad drugim w tabeli Salosem Legionowo. W tabeli najlepszych strzelców mamy na pierwszym miejscu dwóch zawodników z 6 bramkami (Jo Bjřrseth i Travis Solomon). Trzecim z taką samą ilością goli jest jeden z zawodników fuksiarzy. O meczu ligowym nie ma za bardzo co pisać. 6:2 na picu. Nawet kompletu na stadionie nie było, pomimo słonecznej pogody (48569 widzów). Chyba rywal jednak mało atrakcyjny dla naszych wybrednych, przyzwyczajonych do V ligi fanów. Przytoczymy jedynie kilka faktów z niedzielnego spotkania: kontuzja (niegroźna) Franza Hili, 90 minut prezesa na lewym skrzydle (znowu bez akcji, ostatnio przylgnął do niego przydomek "człowiek widmo"), 1 659 714 zł do klubowej kasy za bilety.

Tym sposobem w klubowej klasie uzbierało się już ok. 6,6 mln zł. Jest to spory kapitał jak na nasz klub. Daje nam to możliwości na wprowadzenie w życie kolejnego etapu przebudowy klubu czyli redukcja wydatków. Na pierwszy ogień idzie Benjamin De Keyser - tytaniczny pomocnik z fantastycznymi podaniami. Jego pensja jest już trochę za duża jak na nasz biznesplan i dlatego został on wystawiony na listę transferową. Miejmy nadzieję, że Benji znajdzie dobry klub, który umożliwi mu dalszy rozwój. Przecież niedawno skończył dopiero 24 lata! Po cichutku w siedzibie klubu liczą na 7 mln zł z tytułu transferu. Jak widać, przebiegły plan prezesa, zakładający spadek na jeden sezon do VI ligi aby zreorganizować klub, sprawdza się bardzo dobrze :))

Sparingi. Pora na uzupełnienie kolekcji flag z meczów u siebie. Długie wojaże w PP pozwalały nie martwić się takimi problemami jak szukanie sparingpartnera na środowy ranek. W klubie pracował jednak ciągle sztab ludzi odpowiedzialny za mecze towarzyskie. Efekty działań specjalnie powołanego zespołu, zajmującego się kontaktami międzynarodowymi można już podziwiać. W środę zmierzymy się na naszym stadionie z zespołem z Kambodży :) A to dopiero początek serii kilku zaplanowanych meczy. 3 października planowane jest dodanie 117-ej (ostatniej) flagi do kolekcji naszego wspaniałomyślnego prezesa. Pozwoli mu to ponownie zostać pierwszym na świecie userem, który ma wszystkie flagi hosted :))
Skomentuj (10)
Nieszczęścia chodzą parami 05/09/2007 21:13 
Niestety nasza drużyna nie sprostała opuszczonym przez prezesa KKS Piwnym Maniakom :(((( Chłopcy chcieli powalczyć, ale resztki nadziei zostały nam odebrane już w 23 minucie gry. Sędzia wyrzucił naszego mitycznego skrzydłowego, bez którego nasz boczny atak stracił na wartości aż 6 poziomów. A gra skrzydłami to była nasza jedyna szansa w tym meczu. Wszystko zaczęło się znakomicie. Komplet publiczności już w 3 minucie mógł oklaskiwać gola Jo Bjřrseth'a, który wyprowadził nas na prowadzenie. Jak się okazało było to jedyne zagrożenie bramki rywala tego dnia z naszej strony. Z awansu mogliśmy się cieszyć jedynie 16 minut. Po tym czasie nastąpiło wyrównanie a zaraz potem wyrzucenie z boiska O. Paniniego. Czy słuszne? Nie potrafimy tego powiedzieć, chociaż sędzia jakby chciał, nie pomagałby i tak bardzo silnemu rywalowi. Ta kartka niestety popsuła naszym kibicom widowisko, gdyż mając tylko 1 silne skrzydło nie byliśmy w stanie nawiązać walki z KKS. Nawet kontuzja jedno z czołowych zawodników naszych rywali nie była nic w stanie zmienić. Jeszcze przez przerwą Maniacy wyszli na prowadzenie. Po tej bramce cały entuzjazm w drużynie gdzieś odpłynął. W drugiej połowie przeciwnicy już tylko kontrolowali grę. Dodatkowo w 65 minucie kontuzji (na szczęście niegroźnej) doznał doświadczony skrzydłowy, grający w tym meczu jako ofensywny obrońca, Bogdan Stolc. Nasz wychowanek będzie musiał odpocząć od piłki od 1 do 2 tygodni. 18 minut przed końcem strzałem głową po rozegraniu z rzutu rożnego KKS przypieczętował awans do kolejnej rundy PP. Kibice Szopenfeldziarzy zostali jednak do końca spotkania na trybunach. Mimo porażkami drużynę i trenera pożegnała owacja na stojąco. Całkiem zasłużona, ponieważ pierwszy raz w historii klubu doszliśmy w Pucharze Polski tak daleko! Cały stadion skandował po kolei nazwiska wszystkich zawodników, trenera i na końcu prezesa. Przedstawiciele Klub Kibica, z Marią na czele, w imieniu wszystkich zebranych na stadionie, wręczyli na ręce Piotra Lochyńskiego pamiątkowy puchar z wygrawerowanymi datami, nazwami drużyn i wynikami meczy, jakie Szopenfeldziarze rozegrały w drodze do VIII rundy. Na trofeum znajdują się również nazwiska wszystkich pracowników klubu, którzy brali udział w tej wspaniałej przygodzie (zawodnicy, sztab szkoleniowy, prezes, itd.). Mimo przegranej zakończenie całej imprezy było wzruszające. W takich dnia czujemy się dumni, że jesteśmy Szopenfeldziarzami! (lol)
Skomentuj (10)
Sukcesy w cieniu tragedii 02/09/2007 21:37 
Zaczniemy od spraw miłych. Na początek historyczny awans do VIII rundy Pucharu Polski! Od mocnego uderzenia spotkanie rozpoczął Frans Hili i w 16 minucie objęliśmy prowadzenie. Jednak po kilku minutach przegrywaliśmy już 1:2 :( I wtedy nastąpił armageddon! Nasi zawodnicy natchnieni chyba przez samego diabła zaczęli biegać po całym boisku jak strusie pędziwiatry i strzelać na bramkę przeciwnika z siłą pioruna. Efekt? 5 minut przed końcem prowadzimy 8:2 :O Potem jeszcze tylko jedna bramka dla Fabio (chyba z listości) i świętujemy awans! Gracz meczu? Zdobywca hattricka, Benjamin de Keyser. Antygracz meczu? Frans Hili. W ostatnim meczu ligowym musiał pauzować za kartki. Po meczu Pucharu Polski będzie musiał to zrobić ponownie. Potrzebna będzie chyba poważna rozmowa wychowawcza, ponieważ obie kartki były za głupotę (symulka i faul taktyczny). O awans do IX Szopeny zmierzą się z III-ligowcem, który został jednak opuszczony przez swojego prezesa. Wbrew zaistniałem sytuacji zawodnicy naszego rywala postanowili grać bez niego, grac dobrze, bardzo dobrze. Po 14 zwycięstwach z rzędu czeka nas chyba pierwsza porażka w sezonie :(

A skąd 14 zwycięstw? Ponieważ po meczu Pucharu Polski miało miejsce spotkanie o mistrzostwo ligi VI.816. Po dosyć wyrównanym meczu, prowadzonym jednak pod dyktando Szopenów, pokonaliśmy zespół ARKADIA FC 4:2. W sumie mecz bez historii. Hattrick Travisa Solomona i gol Emiliana Dziewita, nowo pozyskanego z YS juniora, który niedługo pójdzie na licytację. Minus dla Piotra Lochyńskiego (pełne 90 minut) za spieprzenie dwóch dogodnych sytuacji. Za dużo oglądania Miedzianki panie prezesie!

Na uwagę zasługuje sprzedaż do Brazylii za 1mln i 4zł juniorka z YS z poprzedniego tygodnia. Imie jego Radosław Ciołak. Z takim nazwiskiem nie zrobił by kariery w Polsce ;)

Teraz very very bad news. Po błyskawicznym przejściu 2 pierwszych rund US Open (2x 6:0 6:1) Maria nie sprostała Radwańskiej :/ Liiiiiiipaaaaaaa! Oglądając statystyki pomeczowe można się poprostu załamać. Jak można przegrać mając przewagę praktycznie w każdym elemencie gry? Nie mówiąc już o wygranych piłkach (36 do 18 dla Marii). Odpowiadam - 12 double faults i 49 (!!!) unforced errors. Toż to istny cyrk. Maria przegrała sama ze sobą. Teraz trzeba się zastanowić co dalej? Sezon porażek i kontuzji. Coś trzeba zmienić bo turnieje bez Marii to jakaś lipa i w ogóle po co to oglądać? :(
Skomentuj (5)
Miedzianka niech się uczy 28/08/2007 19:32 
Jak się gra na przyzwoitym poziomie. Te patałachy po spadku do III ligi na 4 mecze zdobyły 1 (słownie: jeden) punkt. Czyżby w Legnicy już niedługo stał najnowocześniejszy stadion w IV lidze? Dowiemy się zapewne niedługo. Niech zaczną przychodzić na mecze Szopenfeldziarzy i podpatrują prawdziwych profesjonalistów. W ostatnim meczu ligowym rozpykaliśmy "czerwoną latarnię" naszej ligi 6:2. Ku uciesze widzów (43003) pierwszego gola dla naszej drużyny zdobył sam prezes! "Pięknie rozegrana akcja na lewym skrzydle w 14 minucie zaowocowała bramką. Celnym uderzeniem popisał się Piotr Lochyński, wyprowadzając drużynę Szopenfeldziarze na prowadzenie 1-0." Jest to premierowy gol prezesa w lidze w tym sezonie. Na listę strzelców wpisali się jeszcze Liu Dongguang i trzykrotnie nasz wychowanek, wieczny rezerwowy, Teofil Teichert. Ogólnie mecz bez emocji. Przez 90 minut duża przewaga zespołu gospodarzy i wiele sytuacji pod bramką rywala.

Najtrudniejszy i najważniejszy mecz sezonu jednak dopiero przed nami. Już jutro walka o historyczny awans do VIII rundy Pucharu Polski! Piłkarze są zmotywowani do granic możliwości (12 zwycięstw z rzędu robi swoje). Kibice zapowiadają wyjątkową oprawę. Nawet pogoda zapowiada się znakomicie (słonko). Nie możemy jednak zagrać na "hurra". Mecz z IV-ligowcem to nie przelewki, nie możemy zapomnieć o zabezpieczeniu tyłów. Sam fakt, że nasz przeciwnik to drużyna o rok młodsza od nas a już grająca w tak wysokiej lidze, powinien budzić ri5pekt. I jeszcze ta nazwa. Fabio. Powiało grozą. Wszyscy na stadion punkt 9:00 i jedziemy z dopingiem!!!!!!!!
Skomentuj (8)
Rekord wyrównany! 23/08/2007 00:00 
Łatwo poszło :o Wygraliśmy 4:1 i gramy już w VII rundzie PP! Jest to wyrównanie osiągnięcia z poprzedniego sezonu. Kibice przybyli na Maria Sharapova ArenA (znowu w komplecie mimo pochmurnej pogody) nie mogli się nadziwić temu, co widzą. Po 21 minutach gry nasza drużyna prowadziła już 3:0! Pozwoliło nam to kontrolować mecz już do samego końca. Po 2 gole zdobyli, a jakże by inaczej, John Hübscher i Travis Solomon. Pierwszy ma już 14 a drugi z zawodników 12 bramek w obecnej edycji Pucharu Polski. Ich wysoka forma musiała zaskoczyć niezwykle silną obronę rywala. Obrończy Juventusu nie mogli się nadziwić szybkości, zwinności, sile i technice Johna i Travisa ;-) Tak czy inaczej, na podwyżki niech nie liczą, mogli podawać prezesowi w poprzednich meczach :P Jeszcze odnośnie pracy sędziego. Robił co mógł, aby nam utrudniać - 3 żółte kartki dla kluczowych zawodników i niepodyktowany rzut karny w drugiej połowie. Trochę oberwał od kibiców (wyzwisk, niebezpiecznych przedmiotów na stadion nie wolno wnosić, a nasi kibice są zawsze grzeczni). W kolejnej rundzie czeka nas przeprawa z IV-ligowcem. Na tym poziomie rozgrywek to już nie przelewki. Trener i zawodnicy zapowiedzieli walkę od pierwszej do ostatniej minuty. Wszyscy w klubie chcą awansu do VIII rundy i 5 punktów do achievementsów :) A już w niedzielę lajtowy mecz z ostatnią w tabeli drużyną. Dobre przetarcie przed Pucharem Polski :)

Już 27 sierpnia startuje US Open. Z tej okazji Maria wystąpi w specjalnie zaprojektowanym stroju (zdjęcie). Cóż ja mogę powiedzieć. W ognistym czerwonym jeszcze chyba nie grała, to będzie ciekawe :) Na mecze z sesji rannej przygotowana jest kiecka biało-czarna. Zdjęcia przy okazji występów ;] Mecze będą zapewne w środku nocy czasu polskiego ale trudno się mówi, najwyżej prezes pośpi w pracy i go wywalą :P
PS. A jak ktoś jeszcze raz wklei linka z onetu o Marii to dostanie z liścia! Tamta wiadomość wyszła tydzień temu z rosyjskiej strony plotkarskiej i już została dawno zdementowana na oficjalnej stronie Maroon5. Kiss my ass!!!!!!!
Skomentuj (4)
Emocje w V rundzie PP i luzik w lidze 21/08/2007 20:23 
Mecz z FC Witaminy zapowiadał się niezwykle ciężko, ale nikt nie przypuszczał chyba takiej nerwówki. Jeszcze do 83 minuty przy wyniku 2:3 dla gości (bramki Hübscher i De Kayser) Szopenfeldziarze byli poza burtą Pucharu Polski. Prezes rzucał mięsem na lewo i prawo, bo odpaść tak wcześnie po tylu latach gry w tę gupią grę to po prostu wstyd. Komplet 61000 kibiców zebranych na Maria Sharapova ArenA nie ustawał jednak w dopingu. I wtedy w ciągu 5 minut nastąpił cud! 83 minuta -Teichert, 87 i 88 - 2x Hübscher! Szopenfeldziarze na 2 minuty przez końcem meczu prowadzą 5:3!!! Radości po meczu nie było końca. Tamtej środy w mieście przelano wiele kufli z soczkiem owocowym. W klubie świętowanie trwało jednak krótko. Już w czwartek sztab szkoleniowy zaczął rozpracowywać naszego kolejnego przeciwnika pucharowego. Gramy z samym Juventusem :/ Rywal ma wręcz kosmiczną obronę. To będzie jeszcze trudniejsze zadanie niż wygranie z Witaminami. Jeśli nie będzie deszczu można się ponownie spodziewać kompletu widzów na stadionie.

Po tym niesamowitym meczu w PP nie można było oczekiwać fajerwerków ze strony naszej drużyny w lidze. Po 48 minutach gry spokojne prowadzenie 4:0 na wyjeździe. Oddanie pola rywalom. Końcowy wynik to 5:2 dla Szopenfeldziarzy i drugi w przeciągu 5 dni hattrick Johna Hübschera! John jest w naprawdę wyśmienitej formie i stanowi bardzo mocny punkt naszego ataku. Jego statystyki w tym sezonie to 12 goli w PP, 5 lidze, 4 hattricki! A zagraliśmy dopiero 10 spotkań! Średnią każdy może sobie sam policzyć :) Opis meczu można zakończyć małą anegdotą:

"Spotyka się dwóch kibiców Szopenfeldziarzy, jeden wraca właśnie z meczu, drugi z pracy. Drugi pyta się pierwszego:
- Prezes grał?
- Grał.
- I jak?
- Jak zwykle."

:/

A Marii idzie lepiej od prezesa, nawet gdy nie gra ona w turniejach o_0 Właśnie wygrała US Open Series. Jest to seria 5 turniejów rozgrywanych bezpośrednio przed US Open. Maria grała w dwóch z nich. Jeden wygrała (Acura Classic) w drugim oddała walkowera w półfinale (East West Bank Classic - kontuzja). Pozwoliło to naszej ukochanej Rosjance wygrać klasyfikację w US Open Series. Jak teraz wygra US Open (broni tam tytułu) dostanie 1mln $ extra. Fajne życie ma Masha - jeździ po Disneylandzie a kasa sama spływa. A prezes zapierdziela na stażu za całe 470zł miesięcznie ;//////
Skomentuj (10)
8 zwycięstw z rzędu 12/08/2007 13:24 
Po raz kolejny Szopenfeldziarze pokazali, że nawet grając w dziesięciu (Piotr Lochyński zagrał 90 minut, znowu nikt mu nie podawał) potrafią dobrze grać. Retka to zespół, który okupuje przedostatnie miejsce w tabeli. Powodów do niepokoju nie było więc żadnych. Przy słonecznej pogodzie na Maria Sharapova ArenA pojawiło się 55461 kibiców. Niestety nie zanotowano kompletu :( Gdzie się podziało pozostałe 5539 fanów? Nie wiadomo. Ponownie natomiast dała znać o sobie gra zespołowa Szopenfeldziarzy. Tym razem padło mniej bramek niż zazwyczaj, ale rozłożyły się one na różnych zawodników. Końcowy wynik meczu to nasza wygrana 5:0 a gole zdobywało aż 4 zawodników, w tym 3 skrzydłowych. Na poczynania drużyny gości miała na pewno wpływ czerwona kartka, którą ujrzał już w 30 minucie spotkania jeden z napastników retka. Zwycięstwo pozwoliło nam uciec na 5 punktów od naszych najgroźniejszych rywali. Jesteśmy na najlepszej drodze do powrotu do V ligi! Należy również nadmienić włączenie się do walki o koronę króla strzelców ligi VI.816 Jo Bjřrseth'a. Razem z Juliusz Kajką (fuksiarze) mają po 5 bramek po 4 kolejkach ligowych i przewodzą stawce. Smaczku dodaje fakt, że fuksiarze są rywalem Szopenfeldziarzy w następnej kolejce ligowej :)

Teraz porozmawiajmy trochę o Pucharze Polski :/ PSV Ostrów Wlkp poległ na własnym stadionie 1:8. 5 (słownie: pięć !!!!) bramek zdobył Travis Solomon, stając się tym samym naszym najskuteczniejszym zawodnikiem w meczach o stawkę. Niestety trochę mało kasy za bilety nam się dostało (334k) ale jakoś przeżyliśmy kolejny tydzień bez znacznych dochodów z biletów. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie nasz przeciwnik w V rundzie :/ Jak ktoś pociska 256 HatStats i 56* w meczu pucharowym, to nie można o nim powiedzieć "ale leszcz". Zawodnicy Witamina FC, bo tak się zwie zespół prezesa, który zamierza nas wyrzucić z PP, są w bardzo dobrej formie. A już postrach budzi niejaki Krzysztof Kreczmer - 178 860 TSI, błyskotliwe doświadczenie, pensja 422 440 zł/tydzień, najlepszy występ 9*! To będzie prawdziwa próba dla naszego zespołu...

Szybciutko o Marii. Po zwycięstwie w Acura Classic kolejnym celem był East West Bank Classic rozgrywany w Los Angeles (mecze o 4:30 CET :-x). Wszystko szło dobrze aż do półfinału, który miał zostać rozegrany dzisiejszej nocy. Niestety z powodu kontuzji Maria musiała oddać walkowera :'-( Ale przynajmniej zrobiła sesję w Shape (obrazek). HOT! HOT! HOT! ]:->
Skomentuj (8)
Mamy lidera! 06/08/2007 19:35 
Drużyna Szopenfeldziarzy wkońcu zajmuje pierwsze miejsce w lidze! Droga na szczyt zajęła nam 3 kolejki ligowe. Jako jedyni mamy 3 zwycięstwa w lidze. Miło jest spoglądać na resztę stawki z tej perspektywy. Ostatni raz byliśmy w takim położeniu... hmmm... nie pamiętam. Mecz z Fc Calcios nie należał do najciekawszych. Między 19 a 27 minutą pierwszej połowy padły 3 bramki - 2 dla naszej drużyny i jedna dla przeciwnika. Potem mieliśmy już tylko jedną, zmarnowaną przez Calcios akcję. Zaczęła się kopanina. Wpływ na to miały zapewne warunki pogodowe (33 stopnie w cieniu!). Mecz rozkręcił się na dobre dopiero w 7 ostatnich minutach spotkania. 83 minuta i pada wyrównanie dla gospodarzy. Minutę później Fc Calcios gra już w "10". W tym momencie trener Szopenfeldziarzy kazał ruszyć wszystkim do przodu. Na naszej połowie pozostał jedynie Carlos Gustavo Saavedra. Ostra gra zaowocowała kontuzją u przeciwnika i wymuszoną zmianą. Nasza redakcja nie jest w stanie powiedzieć, czy kamery telewizyjne nakręciły wszystko dokładnie, ale kto w 90 minucie poszedł do toalety przegapił 3 gole i 2 upomnienia sędziego w postaci żółte kartki [lol - przyp. red.]. Ostateczny wynik spotkania to 3:5. Mimo niemałego szoku wywołanego końcówką spotkania nasi zawodnicy zdołali podziękować za doping kibicom przybyłym na wyjazdowe spotkanie i udzielić licznych pomeczowych wywiadów. Odnotować można jeszcze tylko występ prezesa od pierwszej minuty spotkania - jak zwykle bez efektów. Teraz drużynę Szopenfeldziarzy czeka ostatni z długiej serii wyjazdowych meczów (piąty z rzędu!!!!! :|). W IV rundzie Pucharu Polski podejmujemy PSV Ostrów Wlkp. Drużyna obiecała postarać się o korzystny wynik i przywieźć trochę kasy z prowizji za bilety.

I na koniec najważniejsza informacja wczorajszego dnia. Maria powtórzyła zeszłoroczny wynik w Acura Classic - wygrała! :D Przez cały turniej szła jak burza. Jedynie w finale, w którym zmierzyła się z Patty Schnyder, były małe kłopoty w drugim secie (6:2 3:6 6:0). Maria zmieniła trochę technikę serwisu i jak widać chyba przynosi to efekty ;) Czekamy z niecierpliwością na kolejne trofea :D
Skomentuj (9)
Vice-lider dla Szopenfeldziarzy 30/07/2007 20:48 
Drugi mecz w lidze i drugie zdecydowane zwycięstwo. Tym razem troszkę skromniejsze - 2:6. Gole dla naszej drużyny zdobyło aż 5 zawodników. Dla każdego z nich były to pierwsze bramki w lidze w tym sezonie! Na słowa pochwały zasłużył nasz młody skrzydłowy z Wietnamu. Liu Dongguang grał z konieczności na lewej obronie ale swoimi ofensywnymi wejściami robił sporo zamieszania w polu karnym rywali, co zaowocowało zdobyciem przez niego 2 bramek. Zawodnik niestety nie dał namówić się na pomeczowy wywiad. Ponieważ była to niedziela rano (mecze w lidze rozgrywane są zawsze o 9:00 AM) Liu bardzo spieszył się na pobliską giełdę, gdzie dorabia jako sprzedawca ryżu. Na wielki minus zasłużył prezes klubu, który przez 90 minut gry nie wykorzystał dwóch znakomitych sytuacji! Słaby występ Piotra L. ratuje asysta po zagraniu głową do Liu Dongguang w 36 minucie gry po wrzutce z rzutu rożnego. Konieczna będzie również wychowawcza rozmowa z Frans'em Hili, który ma już na swoim koncie 2 żółte kartki. To zdecydowanie za dużo jak na 4 rozegrane w tym sezonie mecze.

Pora powrócić teraz do spraw związanych z finansami klubu. Bankructwo klubu zostało oddalone na kilka najbliższych tygodni. Stało się tak za sprawą transferu Fabiana Eschenlohra, o czym wspominaliśmy tydzień temu. Zawodnik ten został sprzedany za prawie 3,5 mln zł! Co więcej, dzień później wytransferowano młodego skrzydłowego z naszej szkółki piłkarskiej. Kwota tego transferu wyniosła 320 tys. zł. Cieszy wyjście na plus i brak odsetek u naszych wierzycieli. Dziwne natomiast jest nastawienie sponsorów, którzy pomimo wysokich wygranych mają średnie morale i nie sypią zbytnio kasą :/

Na sam koniec dwa zdania o nadchodzących turniejach WTA, w których uczestniczyć będzie Maria. Za kilka dni Acura Classic w San Diego (Maria broni tytułu) a pod koniec sierpnia US Open! Obyśmy mogli cieszyć się razem z Mashą 3 tytułem Wielkoszlemowym ;) Powtórka triumfu z poprzedniego roku w załączonym obrazku.
Skomentuj (5)
 
Pages : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13