*** STRONA ZAMKNIĘTA DO ODWOŁANIA ***

 

To jest już koniec,
nie ma już nic...

jesteśmy wolni,
mozemy iść.

 Klub






 Rozgrywki




 Bonus








Give my site a cup :)

Pucharki za bieżący miesiąc: 0


Buttons

W lidze wporzo 24/07/2007 12:45 
Bardzo udanie nasz zespół rozpoczął zmagania w VI.816. W meczu pierwszej kolejki pokonaliśmy najgroźniejszego rywala w walce do awansu aż 7:3! Zwycięstwo to oglądał prawie komplet publiczności (57415 widzów). Fani Szopenfeldziarzy zachęceni ostatnim zwycięstwem w Pucharze Polski i słoneczną pogodą, stawiając się na stadionie tak licznie, pozostawili w kasach biletowych prawie 2 mln zł! Bardzo dobre spotkanie rozegrała przede wszystkim linia pomocy. Przedsezonowy obóz kondycyjny bardzo dobrze wpłynął na posiadanie piłki i oceny gwiazdkowe poszczególnych zawodników. Po pierwszych 45 minutach gry prowadziliśmy już 5:1. W drugiej części spotkania zespół skupił się jedynie na kontrolowaniu gry. Na szczególną uwagę zasługuje hat-trick Jo Bjųrseth'a. Z powodu niepewnej sytuacji finansowej klubu prezes zastanawiał się nad sprzedażą tego doświadczonego pomocnika. Jo pokazał jednak, że bardzo mu zależy na dalszym bronieniu barw Szopenfeldziarzy. Dlatego też prezes wystawił na listę transferową innego zawodnika. Jest nim Fabian Eschenlohr. Pieniądze z tego transferu napewno pomogą nam przetrwać niezwykle trudny okres 5 meczy na wyjeździe. Z naszym klubem w ostatnim tygodniu zdążyło się już pożegnać 3 zawodników: clown z Andory, Jordanii i Filipin. Minus na koncie nie pozwalał nam ich dłużej utrzymywać.

W Pucharze Polski czeka nas potyczka z kolejnym VIII-ligowcem. Jest to doskonała okazja do pokazania się dla mniej doświadczonych zawodników. Jest to również kolejna szansa na ustrzelenie jakiegoś gola przez prezesa, który zapowiedział swój występ przez pełne 90 minut gry.
Skomentuj (6)
Inauguracja sezonu 19/07/2007 13:20 
W pierwszym meczu sezonu pokonaliśmy naszego pucharowego rywala 9:0! W meczu zagrała prawie najsilniejsza 11-tka, trener chciał sprawdzić jak się sprawują nasi najlepsi zawodnicy przed trudnymi meczami w lidze. Nasza drużyna ani na chwilę nie pozostawiała wątpliwości, kto jest faworytem tego meczu. Już w 3 minucie spotkania objęliśmy prowadzenie. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 5:0. Wydawało się, że w drugiej części spotkania goście oddadzą pole rywalowi i będą oszczędzać siły na kolejne mecze. Nic bardziej mylnego. Widać trener dość dobrze zakorzenił w umysłach zawodników Szopenfeldziarzy, co znaczy słowo "ambicja". Rywale nie zagrozili naszej bramce przez całe spotkanie. Carlos Gustavo Saavedra mógł równie dobrze przynieść sobie Playstation i grać w PESa. Nieporadność przeciwnika poskutkowała żółtymi kartkami dla zawodników Płomień Sosnowiec: dwie za niesportowe zachowanie, jedna za utrudnianie wykonania rzutu wolnego oraz jedna (w konsekwencji czerwona) za odsyłanie asystenta sędziego do lekarza od oczu. Na uwagę zasługuje pełne 90 minut rozegrane przez prezesa Szopenfeldziarzy. Jak to zazwyczaj bywało i w tym meczu prezes nie mógł liczyć na podania ze strony kolegów z druzyny :( Jedyna bramka jaką zdobył Piotr Lochyński padła po rzucie karnym (jedenastkę chciał wykonywać Travis Solomon ale prezes podbiegł do zawodnika i wyrwał mu piłkę, grożąc odebraniem połowy pensji do końca sezonu). W kolejnym meczu zmierzymy się chyba z naszym najgroźniejszy rywal w lidze - Salos Legionowo.

A teraz obiecana relacja z ESPY Awards. Maria wygrała obie nagrody w kategoriach, w których była nominowana! :D:D:D Statuetki za 'Best International Female Athlete' i 'Best Female Tennis Player' powędrowały do rąk naszej mistrzyni. Będa dumnie stały na półce z wieloma innymi trofeami zdobytymi przez Marię =)
Skomentuj (6)
Plany na nowy sezon 12/07/2007 00:36 
Prezes klubu przedstawił na konferencji prasowej następujące cele na przyszły sezon: a) awans do V ligi, b) 8 runda Pucharu Polski (7 to miminum), c) trening naszych młodych skrzydłowych, d) doprowadzenie do stabilizacji finansowej klubu, e) strzelenie kilku goli przez prezesa w oficjanych meczach drużyny, f) zebranie flag 4-ech nowych krajów dodanych w ostatnim tygodniu przez blondasów.

Sukcesem zakończył się pojedynek w ramach deathmatchu federacji kibiców Legii i Widzewa. Nasz dzielny zespół pokonał przeciwnika 7:1 :D W ogólnym rozrachunku Legioniści wygrali 70ileś do 50ileś :) Na samym początku było trochę nerwowo, bo w 9 minucie przegrywaliśmy 0:1, jednak po 2 minutach sytuacja zaczęła wracać do normy. Jak to się skończyło wszyscy wiemy ;) Kolejny mecz jaki rozegramy to pierwsza runda Pucharu Polski. Jest to zarazem pierwsza okazja na zdobycie kilku goli przez Prezesa! Tak więc za tydzień wszyscy na wyjazd do VIII-ligowca, z którym gramy.

Maria natomiast osładza sobie porażkę w Wimbledonie robiąc "małe" zakupy, co widać na załączonym obrazku :D Podejrzewam, że stypendium prezesa z ostatnich 3 lat nie starczyło by na jeden taki wypad :P Maria przebywa obecnie w Kalifornii, gdzie odbywają się ESPY Awards. Nasza pupilka jest nominowana w dwóch kategoriach: 'Best International Female Athlete' i 'Best Female Tennis Player'. O wynikach gali więcej w przyszłym tygodniu (może będzie jakaś fotka).
Skomentuj (7)
Ustawiony mecz 08/07/2007 14:05 
Z takim przekonaniem kibice zasiedli na Maria Sharapova Arena, kiedy spiker zaczął czytać skład gospodarzy. Nie mylili się. Zarząd klubu postanowił spuścić drużynę na jeden sezon do VI ligi aby odbudować nadwyrężone finanse. "Nowa liga przedstawia się interesująco i będziemy chcieli napewno wrócić po 16 tygodniach do grona V-ligowców" - powiedział trener zespołu. W klubie panuje mały bałagan i należy wszytko uporządkować. Na pierwszy ogień musi iść redukcja etatów. Pensje zawodników są nieproporcjonalne do wyników osiąganych przez drużynę. Dla podreperowania finansów klubu pożegnał się z nami bardzo zasłużony napastnik, Joel Glasmacher. Przeszedł on do jednego z klubów V ligi węgierskiej. Joelowi życzymy powodzenia w nowej drużynie i jak najszybciej strzelenia 5 bramek, aby wstąpić do klubu "100".

O flagach nie ma co pisać bo wszystko widać na załączonym obrazku ;) Blondasy dodali odrazu 4 nowe kraje ale kogo to teraz obchodzi. Cel drużyny to przede wszystkim długa gra w Pucharze Polski. A nowe flagi kiedyś znajdą się w kolekcji prezesa.

O Marii szkoda wogóle pisać bo przegrała z asfaltem 6:1 6:3 :(((((((((
Skomentuj (3)
Ku upadkowi 01/07/2007 11:53 
Ostatnia kolejka sezonu przyniosła kontrolowaną porażkę (choć trochę za wysoką jak na gusta kibiców) z Alternatywy 4. Komplet publiczności przyszedł na pożegnanie Szopenfeldziarzy z V ligą. To prawda, są jeszcze baraże ale prezes nie ukrywa planowanego spadku o jedną klasę rozgrywkową. Jest to spowodowane beznadziejną sytuacją finansową klubu, związaną z nieopłacalnością gry w V lidze. W dniu dzisiejszym kilka minut po północy wpłynęło do klubu pierwsze ostrzeżenie o bankructwie klubu. Nasze długi sięgają 4 mln zł! Dzisiejsze dochody z meczu pozwoliły zredukować tę niebotyczną liczbę do 2,4 mln długu. Faktem jest jednak to, że aby powstrzymać upadek prezes musi kogoś "odstrzelić". Dzisiaj zbierze się zarząd klubu aby zdecydować kogo wystawić na listę transferową. Nie jest to łatwe ponieważ nasza drużyna jest bardzo zgrana, jak wielka, kochająca się rodzina i teraz ktoś będzie musiał nas opuścić :(

Przejdźmy teraz do dobrych wiadomości. Po długich pertraktacjach wkońcu udało się zaklepać sparing z drużyna z Surinamu! :D Ogromny w tym udział miał DailyLogo. Prezes _Lolo_ został pierwszym na świecie człekiem, który zbierze wszystkie flagi 'hosted' (mecz jeszcze nie rozegrano ale można już otwierać szampany) i czwartym na świecie, który zbierze wszystkie flagi. Tak więc nasza przygoda ze zbieraniem flag dobiegła końca! Zapewne do czasu aż blondasy nie dodadzą nowych krajów :s Ale to nie ma znaczenia bo prezes skończył zbierać flagi przed przewidywanym poszerzeniem świata hattricka. Szczególne podziękowania dla Lewanciusza za pomoc w zorganizowaniu kilku fajnych meczyków =) Jak dobrze być na emeryturze, słonko, plaża i dziewczyny w bikini :D Teraz zbieramy pieniądze na pomnik ;-)

Na koniec zaglądamy oczywiście do obozu Marii. 3 rundy Wimbledonu za nami. Wszystkie wygrane w dwóch setach. Teraz zaczynają się schody. Kolejny rywal to Venus Williams (znowu ;p) ale my liczymy na geniusz Mashy i jej serwisu, który wczoraj wyjątkował jej wychodził w meczu z Sugyamą :D A więc wszyscy przed telewizory i oglądamy!
Skomentuj (4)
Pogrom wilków, prezes zdegustowany. 25/06/2007 10:19 
Nie wynikiem ale tym jak wyglądała gra zespołu. W pierwszym składzie zagrał sam prezes ale przez cały mecz nie dostał ani jednej piłki! Zawodnicy notorycznie pomijali go w akcjach ofensywnych. Jedyną akcję udało się prezesowi "wypracować" w samej końcówce, kiedy to zabrał piłkę zawodnikowi przygotowującemu się do wykonania rzutu wolnego. Niestety bramkarz wybronił strzał i Lolo pozostał bez gola :( Łącznie goli dla naszego zespołu zdobyło 6 zawodników, w tym 3 należały do Travisa Solomona, który jest naszym najlepszym strzelcem w tym sezonie (12 bramek w lidze i 12 w PP). Końcowy wynik to 1:9 dla naszego zespołu. Minusem tego meczu jest żółta kartka Bodzia Stolca (jedyna kartka dla Szopenfeldziarzy w całym meczu!). Będzie on teraz musiał pauzować w ostatniej kolejce ligowej. Nasz kolejny rywal jest bardzo silny. Mimo że gramy na własnym stadionem to Alternatywy 4 są uważane za zdecydowanego faworyta tej konfrontacji. Władze klubu liczą na komplet publiczności na ostatniej kolejce ligowej bo być może jest to nasz ostatni mecz w V.12. Można już w zasadzie zacząć przygotowywać się do baraży.

Teraz coś o kolekcjonowaniu flag. Ponieważ po raz kolejny user z Surinamu zrobił nas na czarno udało się w ostatnie chwili zaaranżować spotkanie z drużyną z Iraku! Mecz przegraliśmy ale wysunęliśmy się na pierwsze miejsce w klasyfikacji najlepszych hosterów w całym HT!!!! Oto dowód: Hall of Cool. Jeszcze tylko jakimś cudem zagrać z Surinamem i prezes Lolo będzie pierwszym na świecie hosterem, który skończył zbierać flagi :D Wszyscy w EFC i PFKF trzymają już kciuki ;) Razem damy radę!

Na koniec krótko o tym co u Marii. Po przegranej w turnieju w Birmingham pora na Wimbledon! Przygotowania idą pełną parą, wycieczki po londyńskich sklepach też ;) Ostatnim razem był półfinał ale wszyscy liczymy na powtórzenie sukcesu sprzed kilku lat. Było by miło wygrać znowu turniej wielkoszlemowy :) Na zdjęciu Maria na oficjalnym przyjęciu przed rozpoczęciem turnieju. Do you see these sexy legs?! ;D
Skomentuj (8)
Zlali nas :( 17/06/2007 18:12 
Słaba forma pomocników daje o sobie znać. Niestety ta formacja nie daje ostatnio rady wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. Co prawda pomocnicy strzelili dzisiaj jedyne dla nas gole (dwa lol) ale to nie zmienia ogólnej postaci rzeczy. Prowadziliśmy 0:1 ale potem przeciwnik wcisnął nam 5 goli tak jak wietnamczycy wciskają ci na giełdzie lewy towar. Przy 5:1 pozwolili nam jeszcze strzelić z litości 1 gola i można było wracać do domu ze spuszczonymi głowami :( Zawiedzeni byli również kibice, którzy przyjechali wesprzeć naszą drużynę. Było ich 5000 i przygotowali ładną kartoniadę na wejście. Sektor oflagowali kilkudziesięcioma flagami (niektóre z wizerunkiem Marii :). Baraże o utrzymanie są na 90% nieuniknione. Za tydzień najprostszy mecz w tym sezonie. Nasz zespół gra z botem, który spadł do V.12 z IV ligi. W meczu przewidziany jest występ samego przesa, jest to jedna z nielicznych szansy na poprawienie dorobku bramkowego w oficjalnych meczach przez naszego dobrodzieja.

Odnośnie sparingów. W ostatnim meczu dostaliśmy łomot od mistrza i kilkukrotnego zdobywcy pucharu Mongolii, co było do przewidzenia. Klub liczył na rekord frekwencji na meczu sparingowym niestety planu pokrzyżowała pogoda. Ulewa trwająca 2 dni skutecznie zniechęciła wielu kibiców. Miłym akcentem jest gol zdobyty przez naszego ukochanego prezesa. A oto fragment komentarza z relacji radiowej: "W 62 minucie León Sįnchez popędził na połowę przeciwnika i popisał się dokładnym podaniem. Piotr Lochyński musiał tylko przerzucić piłkę nad bramkarzem. 2-3." Niestey był to nasz ostatni gol w meczu, skończyło się na 2:8 ^^

I szybciutko jak to Maria radzi sobie w Birmingham, ostatnim turnieju przed Wimbledonem. Opady deszczu bardzo utrudniły rozgrywanie tegoż turnieju i Maria musiała się sprężyć bardziej przez kilkadziesiąt ostatnich godzin aby nadrobić zaległości. Skutkiem takiej kolei rzeczy jest rozegranie w ciągu 24 godzin 3 meczy :o Wszystkie wygrane :D Maria jest już w finale, w którym zmierzy się z rozstawioną z #2 Jeleną Janković. Na zdjęciu Maria pozdrawia widownię po jednym z wygranych meczów. Należy zwrócić na jej ubiór, jest to ten sam kostium, którego projekt nasza redakcja zamieściła kilka newsów wcześniej.

Aktualizacja z godz. 20:45 - No i przegrała w finale 6:3 3:6 5:7 kurna jego mać :/
Skomentuj (6)
Pogrom Żuczków! 10/06/2007 17:13 
Zawodnicy byli bardzo zmotywowani przed dzisiejszym meczem. W pamięci ciągle mieli upokarzającą porażkę w I rundzie rozgrywek z Wesołymi Żuczkami. Kibice również przybyli licznie na stadion z zamiarem pokazania kibicom przyjezdnym, kto rządzi na trybunach w naszej lidze ;) A wszytko ułożyło się jak piękny sen :D Bramki padały prawie po każdej naszej akcji. Gole zdobywało aż 7 zawodników naszej drużyny! Końcowy wynik to 9:1 dla Szopenów (ten jeden to błąd Fabiana Eschenlohra, który podał piłke do napastnika drużyny przeciwnej). Mogła być dwucyfrówka ale Mirek Rembiszewski nie wykorzystał w I połowie rzutu karnego i rzutu wolnego z bliskiej odległości od bramki rywala. No ale i tak wszyscy są zadowoleni. Już dawno kibice nie oglądali takiej miażdżącej przewagi naszej drużyny w meczu o stawkę. Dzięki tej wygranej odskoczyliśmy w tabeli Żuczkom (7 miejsce - spadkowe) na 3 punkty. Do 4 miejsca gwarantującego pozostanie w lidze bez gry w barażach tracimy w tym momencie tylko 1 punkt. Za tydzień koszmarnie trudny wyjazd na Strzal Jablowo. Oczywiście klub kibica organizuje przejazd pociągiem specjalnym na ten mecz. Cena przejazdu z biletem wynosi tak jak przy ostatnim wyjeździe tylko 25 zł!!!!!

Jedno zdanie o naszym sparingpartnerze. Tym razem jest to bardzo utytułowany klub z Mongol Uls - nomadic. Zdobywca kilku mistrzostw i pucharów krajowych. Obecnie przewodzi stawce w ekstraklasie swojego kraju. Po cudownym zwycięstwie w lidze humory dopisują naszym kibicom. Oby była ładna pogoda bo szykuje się rokord frekwencji na międzynarodowym sparingu w historii naszego klubu!

Teraz co nieco o występie Marii na Roland Garros. Maria wygrała po bardzo emocjonującym meczu w 1/8 finału z Patty Schnyder 3-6 6-4 9-7! W ćwierćfinale zmierzyła się z Anną Chakvetadze i ten mecz był już o wiele lżejszy (6-3 6-4). Niestety w półfinale kompletnie nie sprostała Annie Ivanović (2-6 1-6) i musiała pożegnać się z turniejem :( Jednak jesteśmy z Marią zadowoleni, ponieważ pierwszy raz w życiu doszła tak daleko w Roland Garros, a wszyscy wiemy, że korty ziemne nie są jej ulubioną nawierzchnią. Kolejny turniej już niedługo w Birmigham. A potem Wimbledon!
Skomentuj (3)
A jednak się udało nie przegrać wysoko 03/06/2007 14:20 
A nawet lepiej - udało nam się zremisować! Byliśmy na straconej pozycji ale nasi chłopcy pieknie walczyli cały mecz. Duża w tym zasługa 3000 naszych kibiców, którzy szczelnie zapełnili sektor gości na stadionie Unname Team. Mecz był zacięty. Już na samym początku zmarnowaliśmy akcję. Zaraz potem rzut karny dla Unname i widmo rozpoczynającej się klęski stanęło przed oczami trenera. Jednak zawodnik drużyny przeciwnej trafił w słupek i wiara na nowo wstąpiła w naszą drużynę! Gdy w 44 minucie straciliśmy gola na 1:0 znowu nastroje były minorowe, jednak minutę później bramkę na 1:1 zdobył Jo Bjųrseth! Gol doszatni wyraźnie zdeprymował naszych rywali. W drugiej połowie dwa razy za sprawą Joela Glasmachera (negatywny event na deszczu) wychodziliśmy na prowadzenie ale przeciwnik w przeciągu kilkudziesięciu sekund doprowadzał do remisu. Ostateczny wynik to 3:3. Trener i zawodnicy czują niedosyt, że zabrakło koncentracji po zdobytych bramkach jednak są zadowoleni z rezultatu. Pokazali, że potrafią walczyć z silniejszymi od siebie. W tabeli nadal utrzymujemy 6te, barażowe miejsce.

Inne ważne wydarzenie miało miejsce w budynku klubu kilka godzin po meczu. Gonzalo Pardo Garcia został oficjalnie "przeniesiony" do Galerii Chwały! Więcej o tym wydarzeniu za tydzień. Przed meczem z Wesołymi Żuczkami odbędzie się uroczyste pożegnanie Gonzalo z publicznością i wręczenie pamiątkowej koszulki oraz innych pamiątek.

Szybciutko o najbliższym sparingu. Al Yaman Knights postanowił zagościć w nasze progi i uraczyć nas flagą swojego kraju do kolekcji. Jeszcze tylko 3 flagi i prezes może budować sobie pomnik ;)

Jeszcze Maria's corner :) Masha pyka teraz w Roland Garros. Doszła juz do last 16, pozostawiając w tyle 3 rywalki, które pokonała w kolejnych rundach. Dzisiaj trudna przeprawa z Patty Schnyder ale prezes wierzy :D
Skomentuj (7)
Wygraliśmy :o 28/05/2007 18:04 
Udał nam się rewanż za poprzednią porażkę z Diablos WDZ (8:4)! Po zaciętym meczu udało nam się wygrać 5:3. Mimo pięknej pogody na stadion przybyło jedynie 44314 kibiców. Po 25 minutach gry prowadziliśmy już 3:0. W drugiej połowie rywal zdołał dojść naszą drużynę na 3:2 jednak został dosyć szybko pozbawiony złudzeń. Więcej o meczu w dziale "Ostatni mecz". To zwycięstwo bardzo podniosło morale kibiców i zawodników. Drużyna liczy na duże wsparcie w trudnym wyjazdowym meczu z Unname Team. "Spróbujemy powalczyć, ale przeciwnik jest niezwykle silny" - powtarzają zawodnicy. Klub Kibica organizuje pociąg specjlany na ten mecz. Cena wyjazdu wraz z biletem to jedyne 25 zł!!!! Piłkarze gorąco zapraszają na ten wyjazd. Niech nasz doping poniesie ich do kolejnego zwycięstwa!

Przejdziemy teraz do spraw związanych z kolekcjonowaniem flag. Dzięki pomocy pewnej koleżanki z zagranicy (pozdro Elsadra ;) doszło do zaklepania sparingu z drużyną z Wybrzeża Kości Słoniowej. Tak więc do końca pozostały nam jedynie 4 flagi. Odnośnie jeszcze sparingu - zagrają w nim nowe nabytki drużyny, o których więcej dowiemy się w kolejnych dniach. Są to perspektywiczni skrzydłowi, których pod swoje oko wezmą na treningach najbardziej doświadczeni wingerzy w drużynie - Osvaldo César Pasini i Jo Bjųrseth.

Na koniec kącik Marii. Maria niestety przegrała w półfinale Istanbul Cup :( Teraz pora na Roland Garros. Ponieważ we Francji ciagle pada, turniej rozciaga się w czasie. Maria wykorzystała ten czas na małe zwiedzanko i zakupy :))))))))
Skomentuj (2)
 
Pages : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13