*** STRONA ZAMKNIĘTA DO ODWOŁANIA ***

 

To jest już koniec,
nie ma już nic...

jesteśmy wolni,
mozemy iść.

 Klub






 Rozgrywki




 Bonus








Give my site a cup :)

Pucharki za bieżący miesiąc: 0


Buttons

ZAMYKAMY TEN ZAKŁAD! 11/12/2008 18:03 
Z przykrością zawiadamiamy że prowadzenie oficjalnej strony klubowej klubu piłkarskiego Szopenfeldziarze zostaje ZAWIESZONE DO ODWOŁANIA. Jak zapewne większość odwiedzających nasz portal zauważyła, newsy pojawiały się z coraz mniejsza częstotliwością. Dementujemy plotki o tym, że jest to spowodowane ogólnoświatowym kryzysem finansowym. Niestety prezes klubu stracił motywację i ochotę na czuwanie nad świeżością serwisu, a nie poświęci tego takim nieodpowiedzialnym ludziom jak my (tak wyraził się o nas prezes - przyp. Redacja). Coraz większe obowiązki w życiu uczelnianym nie pozwalają na marnowanie czasu na ht-arenie. Do zaprojektowania czekają sklep internetowy, hurtownia danych oraz intranet, nie wspominając już o pracy magisterskiej (a tu już by się przydał ktoś, kto to za mnie zrobi - przyp. Prezes). Może niektórzy zatęsknią za nowymi zdjęciami Marii ale pełno ich na Internecie więc jak ktoś czuje potrzebę, to www.google.pl :-) Na zakończenie wyrażamy nadzieję, że być może kiedyś ktoś przywróci tę stronkę do życia. Dziękujemy wszystkim, którzy przez ostatnie lata regularnie odwiedzali i podziwiali (albo i nie - przyp. Redakcja) naszą pracę oraz komentowali newsy i wpisywali się do księgi gości. Do końca tego sezonu będą jeszcze uaktualniane mecze i tabela ligowa, ale nic więcej. Dziękujemy za uwagę i pozdrawiamy!
Skomentuj (6)
Jesteśmy udupieni :( 24/11/2008 19:12 
Niestety ktoś poskarżył na nas, że się obijamy i mało newsów dajemy. Sam prezes postanowił przyjrzeć się naszej pracy i od przyszłego miesiąca będzie nam płacić (i to mało) za liczbę umieszczonych newsów (i tylko wtedy jeśli prezesowi się one spodobają). Konfidenci, za co biedni redaktorzy szopenfeldziarze.com będą teraz jedzenie dla własnych dzieci kupować? :(

Przejdźmy już do głównych spraw, co by nam prezes nie zamulał znowu. Mamy trochę zaległości, a konkretnie 4 mecze do zrelacjonowania. Zaczniemy od PP. W VI rundzie wyjazd do I.F.C.Bystrzyca Kąty Wrocławskie zakończony szczęśliwym zwycięstwem 1:2. Blisko 60k ludzi na trybunach nie zdeprymowało naszej drużyny. Drużyna osiągnęła blisko 20% przewagę w pomocy, w czym na pewno pomogła kontuzja najlepszego pomocnika I.F.C. Łukasz Fryca oraz Travis Solomon to szczęśliwi strzelcy, którzy zapewnili nam awans do VII rundy.

W niej liczyliśmy na mecz u siebie (po 3 sezonach przerwy). Nic z tego! Kolejny raz HT zrobiło nas w ku-ku i postawiło w kompletnie beznadziejnej sytuacji. Drużyna, z którą graliśmy osiągnęła ponad 300 ht-statsów! Jak my to mieliśmy wygrać?! Przewaga praktycznie w każdej formacji i kompletna dominacja na boisku. Dodatkowo trener Szopenów się nie popisał i liczył na bonus do pomocy z racji derbów regionu. Chyba pora poczytać reguły... Mimo tych przeciwności po I połowie było 3:1 dla nas! :o Druga połowa to gra przeciwnika na dopalaczu i mecz przegrywamy 3:5, żegnając się tym samym z rozgrywkami :'( Czwarty już sezon bez meczu u siebie w PP, ehhh....

Jak nie idzie w pucharach to plusujemy w lidze. Po 3 kolejnych przegranych Szopeny odniosły 3 kolejne zwycięstwa! Pierwsze opisujemy w poprzednim newsie. Drugie to meczyk u siebie z FC Flashlight, który wyprzedał cały skład i zmienia strategię zespołu. Zwycięstwo w tym meczu było więc obowiązkiem. Mecz bez historii. Łatwe zwycięstwo 5:0, hattrick Johna Hübschera i czerwona kartka Harveya Chunga to najważniejsze wydarzenia wspomnianego spotkania.

Więcej emocji przyniósł ostatni z meczów. Ostatnia niedziela to skomplikowany wyjazdowy bój z wiceliderem ligi - KS ORLĘTA. Posiadanie i ht-statsy były wyrównane. Dwa razy wychodziliśmy na prowadzenie, najpierw Hübschera, następnie Solomon. Dwa razy po tych bramkach prowadzenie traciliśmy. Jednak ostateczne słowo należało do Mirka Rembiszewskiego. Nasz najlepszy pomocnik w 85 minucie zdobył zwycięskiego gola na 2:3 :-)
Skomentuj (1)
Czyżby coś ruszyło? 10/11/2008 17:02 
Dość dawno ukazał się poprzedni news ale na szczęście prezes płaci nam za przepracowane dni a nie od ilości nowych informacji :) Tylko cicho-sza :D Wracając do meritum sprawy - na ostatnie 4 mecze drużyna zanotowała aż 3 zwycięstwa!

Zacznijmy od meczów PP. W 4 rundzie odprawiliśmy z kwitkiem KS Szychy. Pokonanie VI-ligowca pozwoliło przełamać się i po 3 sezonach niepowodzeń Szopeny ponownie awansowały do V rundy! Przeciwnik chyba trochę odpuścił co pozwoliło na łatwe zwycięstwo 5:0. Po raz kolejny klasę pokazał John Hübscher. W ostatnim meczu PP 3 bramki, teraz kolejne dwie. Zgrzytem był natomiast zarobek z tego spotkania. Za bilety dostaliśmy 349508.80 zł czyli starczy może na dwie pensje najlepszych zawodników (notabene graty dla ht-ków za kolejną zajebistą zmianę czyli pensje itp. liczby bez spacji i z groszami, my się pytamy - na ch.. to komu?!).

Mecz 5 rundy był już bardziej wyrównany. Kolejny VI-ligowiec postanowił stawić nam opór na swoim boisku. Zarobek z biletów niewiele większy : Ale najważniejszy wynik. Wygrana 1:4 i kolejne dwie bramki Hübschera! Bez kontuzji, kartek i oby tak dalej *tfu tfu*. W następnej rundzie czeka nas ponownie wyjazd. Nie podoba się to nikomu ale tak ht-ki wymyśliły. Pozycja gościa będzie w 6 rundzie szczególnie trudna. Na tym poziomie rozgrywek trzeba już grać z V-ligowcem. Na dodatek jest lider swojej ligi. Zespół ma większe TSI niż nasze grajki. Ale bez walki miejmy nadzieję tego meczu nie oddamy! Trzeba wierzyć. Yes, we can! ;D

A teraz porcja newsów z boisk, na których nam idzie tak sobie. W lidze zanotowaliśmy trzecią porażkę z rzędu :) 4 kolejka to potyczka na własnym boisku z Carrrrrambą. Przegraliśmy 2:1 w meczu, w którym byliśmy lepsi, dodatkowo na kilka tygodni wypadł Zbysiu Zabiegałowski, który miał zostać sprzedany za tydzień lub dwa. Biednemu wiatr w oczy :(

W meczu 5 kolejki ligi V.190 przyszło przełamanie! Nie było o nie łatwo. CubeTeam na własnym boisku jest groźny i tym razem tez to pokazał. Szopeny 3 razy obejmowały prowadzenie i 3 razy je traciły! Na szczęście ostateczny strzał oddał Ao Hu Sik, który kryzys ma już najwyraźniej za sobą. Dwie bramki zdobył inny obrońca, Czesiu Telakowski. Wynik otworzył natomiast 35-letni Harvey Chung, dla którego może to być jedno z ostatnich spotkań o stawkę w karierze. Wygrana 4:3 pozwoliła wydźwignąć się na 6-te miejsce w tabeli.

BTW - Maria już szuka ciuszków na zimę :P:P:P
Skomentuj (2)
Długo nie potrwało :D Dostaliśmy niezły wpier*ol :d 28/10/2008 21:58 
No i oto passa 12 wygranych meczów z rzędu poszła się czesać. Zaczęło się od niespodziewanej porażki u siebie z bieniaminkiem KS Wschodnia 7. Trochę niesprawiedliwa ale cóż można z tym zrobić? Dodatkowo poszła w cholerę inna passa. Nie licząc meczu barażowego jakiś rok temu, który sprzedaliśmy (:P), to przez ostatnie półtora roku w każdym meczu o stawkę strzelaliśmy gola. Nie tym razem! KS Wschodnia 7 ograł nas 2:0 i nastroje kibiców powędrowały o 3-4 poziomy w dół. Inna mało fajna sprawa to zaledwie 52000 widzów podczas lekkiego zachmurzanie (do kompletu zabrakło 14000), z nastrojami kibiców w 7 niebie, fanklubie liczącym niespełna 2480 fanów oraz 12 zwycięstwami z rzędu!!!!! :| Jakoś to wszystko udało się przeżyć. Potem jednak było coś co w historii klubu nie miało nigdy miejsca. Ale o tym później.

Najpierw o meczu PP, który odbył się w ostatnią środę. Łatwe zwycięstwo 1:6 nad EΛΛAΣ DAGON znacznie poprawiło nastroje wśród kibiców. Hattricka (i to klasycznego) ustrzelił John Hübscher, zdobywając 3 bramki w 26-tej, 29-tej oraz 33-ciej minucie. Po raz kolejny skutecznością zabłysnął obrońca Czesiek Telakowski. Widać mocno wziął sobie do serca słowa prezesa, który liczy na jego bardziej owocną w bramki grę, niż to czynił do tej pory drugi z obrońców - Ao Hu Sik. A propos tego ostatniego - wybił sobie palec i musiał opuścić boisko jeszcze w pierwszej połowie. Niestety kontuzja +1 spadła na plasterek dopiero w poniedziałek. Gdyby mógł zagrać w niedzielę, to może uniknęlibyśmy katastrofy. Jakiej katastrofy pytacie?

Mecz z Matysovią na jej boisku już od dawna spędzał sen z powiek prezesa. Kontuzja jednego z czołowych pomocników (Łukasz Fryca), nie najlepsza forma (choć nie taka zła) oraz wzmocnienia Matysovii stawiały Szopeny na straconej pozycji. Dodatkowo Matys_NS, prezes naszych przeciwników, po ostatnich porażkach z naszym teamem na 100% zmobilizował swój zespół. Tzw. napinka na całego :P Niebotycznie wysoki poziom pomocy oraz obrony pozwalał nam tylko na jedną taktykę - kontra. Ta jednak nie mogła być zastosowana. Kontuzja Ao Hu Sika, słaba forma trzeciego z obrońców oraz bramkarzy nawet przy gównianym ataku Matysovii nie pozwalał na jakikolwiek sukces w grze z kontry. Trener zaryzykował kompletne norge i pressing. Liczył na zbalansowanie liczby akcji i niewysoką przegraną, w najlepszym wypadku na szczęśliwy remis. Niestety endżin nie sprzyjał i dostaliśmy aż 7:0 :-(
Skomentuj (3)
12 zwycięstw z rzędu! Ile to jeszcze potrwa? 17/10/2008 14:39 
Kosimy, łoimy, klepiemy wszystkich i wszystko jak popadnie. W 3 meczach nowego sezonu Szopeny zdobyły 23 bramki a straciły zaledwie 1! Niestety żadnego gola nie zdobył prezes _Lolo_, który jest trochę podłamany tą sytuacją. Zacznijmy od priorytetu, czyli inauguracji ligi. WC Buce, spadkowicz z IV ligi, miał stawić silny opór. Tak się nie stało :) Nasza drużyna odniosła druzgocące i zaskakująco łatwe zwycięstwo 1:5. Cieszy wysoka forma pomocników i napastników, zwłaszcza kilkukrotnego króla strzelców, Travisa Solomona. Wielką stratę ponieśliśmy 12 minut przed końcem spotkania. W wyniku brutalnego faulu boisko opuścić musiał Łukasz Fryca, nasz czołowy plejmejker :( 27-latek dostał +4 i prawdopodobnie nie będzie do dyspozycji trenera przez kolejne 5-6 tygodni :( Próbujący go zastąpić Teodor Justka ma niestety gównianą formę i może być ciężko w dalszej części rozgrywek.

Powodów do zmartwień nie można mieć w pierwszych rundach rozgrywek Pucharu Polski. 2 zwycięstwa po 9:0 robią wrażenie, nawet pomimo nienajsilniejszych rywali. Nareszcie przebudził się Ao Hu Sik, zdobywając w każdym ze spotkań po jednym golu! Ogólnie to żaden z zawodników nie wyróżnił się skutecznością. Zawodnicy zgodnie dzielą się zdobyczami bramkowymi w meczach pucharowych. Szkoda tylko, że nie chcą się dzielić z prezesem :(((( Na opieprz zasługuje Travis Solomon. zaledwie 3 mecz w sezonie a on już będzie pauzował za kartki. Chyba go matka źle wychowała. W kolejnej rudzie naszym przeciwnikiem jest EΛΛAΣ DAGON. Jest to drużyna założona na długo przed powstaniem Szopenfeldziarzy. W sumie to nie wygląda na trudnego rywala ale nie wiadomo czego się można po nich spodziewać. Wszak doświadczenie jest po ich stronie. Drużyna może tylko obiecać walkę do ostatniej minuty i poprawienie wyniku z ostatnich kilku sezonów (czyli dojście w rozgrywkach dalej niż do tej 4-ej cholernej rundy).

Na zakończenie co nieco o zmianach na stronie. Redakcja postanowiła zmienić nie działające w wielu przypadkach flashowe menu na tradycyjny obrazki. Jest to rozwiązanie łatwe i proste, a zarazem nie obciąża tak serwerów jak animacje flash. Przyciski może nie wyglądają mega-wypaśnie, ale nasz grafik nie ma czasu na pierdoły :) Na zachętę jednak zamieszczamy kolejne zdjęcie dla fanów Marii i jej nowych czterech kółek :P
Skomentuj (4)
Nowy sezon, nowe nadzieje 07/10/2008 22:37 
Już w najbliższą niedzielę start kolejnego sezonu w V.190. Jak dotychczas Szopenfeldziarze wywalczyły (od najstarszego sezonu) 4, 1 oraz 2 miejsce. Kolejny sezon w tej samej lidze oznacza jedno - wzrost oczekiwań kibiców. Fani mają dość skromnych zapowiedzi i tekstów prezesa w stylu "zobaczymy co ugramy, gramy bez napinki". "Pora na tytuł i IV ligę!" - grzmiały wszystkie kibicowskie portale. Prezes klubu jeszcze nie złożył oficjalnego oświadczenia wyjaśniającego o co w tym sezonie walczy drużyna. Sądząc jednak po ostatnich ruchach kadrowych, a właściwie po ich braku w trakcie przerwy międzysezonowej, znowu będzie "bez napinki" :P Nadzieję kibicom daje jednaj zatrudnienie starego-nowego trenera. Po ponad 16-tygodniowym pobycie w klubie i obyciu się z tutejszą atmosferą nowym szkoleniowcem Szopenfeldziarzy został Vitorino Paiva, Portugalczyk słynący ze swojego afro. W przeciwieństwie do wywalonego na bruk Göpf Ramseyer'a, który preferował ofensywny styl gry, Vitorino promuje bardziej wyważony styl gry, przywiązując taką samą wagę do ataku i obrony. Może to będzie ta nowa jakość, jakiej oczekują kibice? Czas pokaże. Do V.190 awansowało z VI ligi kilka mocnych zespołów. Spadkowicz z IV ligi jest jeszcze silniejszy i to on będzie faworytem do złota. Zapowiada się najcięższy sezon w historii Szopenów w V lidze. Zapowiadają się emocje i walka (oby) do ostatniej kolejki (no chyba że to Szopeny będą miały I miejsce z dużą przewagą punktową :P).

Przejdźmy do innych spraw. Nowe przepisy HTZPN-u zabraniają od tego sezonu wykonywać stałych fragmentów bramkarzom. Tym samym Feliks Jaszkowski stracił swoją szansę na strzelenie jeszcze jakiejkolwiek bramki w swojej karierze grając na pozycji bramkarza :( Błądząc w swej niekompetencji i niekonsekwencji wprowadzono jednak potrzebę posiadania przez goalkeeperów wysokiego skilla stałych fragmentów, aby bronić ewentualne karne i wolne (czy jakoś tak, prezes jest zbyt zajebisty aby czytać dokładnie reguły :P).

Kilka słów o rzadko poruszanej tutaj sprawie, a mianowicie naszym serwisie. Od wielu miesięcy prezesowi nie działa flashowe menu na naszej stronie (może ma blokadę rodzinną?). Po przeprowadzeniu sondy wśród odwiedzających nasz serwis doszliśmy do wniosku, że nikt inny takich problemów nie ma! Co jest więc nie tak? Prezes testował to na różnych komputerach i przeglądarkach i nic :|

PS: Maria kupiła se autko (zdjęcie). Wyczesane, nie?
Skomentuj (11)
VICE-MISTRZOSTWO! 24/09/2008 21:18 
Mecz 13 kolejki z FC Flashlight zapewnił drużynie II miejsce na koniec sezonu. Zwycięstwo 2:0 po golach John Hübscher i naszego bramkarza Feliksa Jaszkowskiego pozwoliło drużynie odetchnąć przed ostatnią ligową kolejką. Było to również pożegnanie z Maria Sharapova ArenA, na którym kolejne mecze odbędą się dopiero w przyszłym sezonie. Pomimo gównianej pogody (jak to zwykle bywa w meczach na własnym stadionie) mecz oglądało na żywo 65133 fanów. Pozostałym 867 dezerterom klub obiecał odebrać karty kibica :P

Więcej emocji miał przynieść mecz 14, ostatniej kolejki. Szopeny czekał wyjazd na spotkanie z Matysovią. Mecz ten miał wiele podtekstów. To właśnie Matysovię nasz team przegonił lepszą różnicą bramek w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu i tym samym zdobył mistrzostwo. Szopeny chciały się również zrewanżować za nieszczęśliwy remis w pierwszej kolejce na własnym stadionie (jak się później okazało tych 2 punktów zabrakło do mistrzostwa w tym sezonie). Dodatkowo prezes popularnych Uparciuchów odgrażał się, że rozniesie naszą drużynę w pył. Ponieważ prezes tamtejszej drużyny w ostatnim czasie wyprzedał zespół a nowo nabyci zawodnicy nie zgrali się jeszcze z pozostałymi kolegami z drużyny, to Matysovia musiała zostać rozniesiona :)

Mecz stał na bardzo wyrównanym poziomie (49% do 51% w posiadaniu piłki). Decydującą rolę odegrały formacje ataku obu drużyn. Matysovia po wyprzedaży nie miała kim strzelać. Zemściło się to na nich okrutnie, gdyż Szopenfeldziarze wygrali aż 1:4! Dwie bramki zdobył obrońca, Czesiek Telakowski, który powoli wyrasta na gwiazdę. Zdecydowanie spełnia on pokładane w nim nadzieje. W przeciwieństwie do Ao Hu Sika, dla niego specjalność gra głową znaczy chyba tylko kombinowanie "jak tu siąść najbliżej baru". Po jednej bramce dorzucili napastnicy: Travis Solomon i John Hübscher. Ten drugi z 13 bramkami na koncie został królem strzelców ligi V.190! Ostatecznie zespół zakończył rozgrywki na II miejscu. Niespodziewanie zulusy tylko zremisowały swój ostatni mecz i straciliśmy do nich w końcowym rozrachunku zaledwie 2 punkty. Bardzo teraz bolą te głupie remisy (3x 3:3) z początku sezonu.

Za zakończenie dwie małe notki o rozegranych ostatnio sparingach. Tydzień temu gościliśmy drużynę z Malediw a dzisiaj rezerwy zagrały pokazowy mecz w Andorze. Wyniki 10:0 i 1:8 dają nadzieję, że z tych zawodników coś jednak będzie :P
Skomentuj (6)
Deszczowe strzelanie 13/09/2008 23:34 
Nasza drużyna nadal zwycięska! W meczu 12 kolejki na Maria Sharapova ArenA Szopenfeldziarze pokonały Gunners 1974 aż 6:1. Goście, przedostatnia drużyna ligi V.190, nie stawił większego oporu. Szansę tą wykorzystał John Hübscher, który zdobywając hat-tricka włączył się do walki o koronę króla strzelców. A prawdę mówiąc, to wyprzedził wszystkich i z 11 golami na koncie przewodzi stawce :-) Można by powiedzieć, że ten mecz to był piknik, jednak ulewa na Dolnym Śląsku skutecznie powstrzymuje nas od takiego stwierdzenia :P Tak dla statystyki dodajemy, że dwie bramki zdobył Travis Solomon a jedną powracający do bardzo wysokiej formy Zenon Mamczak.

W następnej kolejce nastąpi pożegnanie z publicznością, gdyż Szopeny zagrają ostatni mecz na własnym stadionie. Nasz team podejmować będzie zawsze groźny i nieprzewidywalny FC Flashlight. Doskonale pamiętamy tę drużynę z ostatniej kolejki poprzedniego sezonu. To dzięki jej zaskakującemu remisowi z Matysovią mogliśmy świętować pierwsze w historii klubu mistrzostwo V ligi :-) Przewidziane są atrakcje takie jak konkurs picia soczku z beczki (alkoholu na Maria Sharapova ArenA nie sprzedaje się), konkurs rzutów wolnych, konkurs kopania piłki do bramki z połowy i wiele wiele innych. Aha, czikity w czasie przerwy też będą tańczyć ;-) Tak więc bez względu na pogodę (a ta w meczach u siebie zawsze jest do dupy) zapraszamy wszystkich kibiców na stadion!

Troszkę o sparingach. Udało się zagrać u siebie z drużyną z Ugandy :D Gościnni nie byliśmy, bo wygraliśmy 5:1. Jest to 122 flaga w kategorii 'hosted'. Tydzień później drużyna rezerw pojechała do Albanii. Niestety tam dostaliśmy srogi łomot (9:1). Dodatkowo lekkich kontuzji nabawili się dwaj bardzo młodzi obiecujący skrzydłowi (oczywiście trenowani) - Ricardo Camargo oraz Carl Christian Andreasen. Po kilku zabiegach u masażystek powrócili już do normalnych treningów. Teraz prezes kombinuje jakby tu zaprosić do Polski drużyny z Malediw i Kataru. Jest to strasznie trudne i nie wiadomo, czy w tym sezonie będzie to jeszcze możliwe. Czemu gra tam tak mało osób? :P

Na zakończenie troszkę o Marii :)) Z powodu kontuzji i rehabilitacji opuściła Igrzyska Olimpijskie i US Open. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło (czy jakoś tak). Maria ma teraz okazję na imprezowanie i pojawianie się na różnych ciekawych 'eventach' w coraz to nowszych i ślicznych kreacjach. Na załączonym zdjęciu próbka ;-)
Skomentuj (6)
A walec jedzie dalej 05/09/2008 22:59 
Po zaskakującym zwycięstwie nad liderem rozgrywek Szopeny wciąż zadziwiają. Tym razem na wyjeździe pokonały faworyzowany zespół Carrrrramba 1:2! Do późnych godzin wieczornych trener siedział i myślał nad taktyką, gdyż przewaga przeciwnika była widoczna gołym okiem. Dziesiątki wariantów i sytuacji zostały przez niego zanalizowane i poddane wirtualnej symulacji (w jego głowie). W nocy z soboty na niedzielę zapadła ostateczna decyzja - 4-4-2 i kontra! Tak Szopenfeldziarze nie zagrały za czasów obecnego trenera chyba nigdy w meczu o stawkę. Zwłaszcza, że w klubie znajduje się zaledwie 3 obrońców gotowych na grę w V lidze. W rolę środkowego obrońcę musiał wcielić się nominalny skrzydłowy, Jo Bjřrseth.

Już w 7 minucie trener Göpf Ramseyer zaczynał żałować tego ryzykownego wariantu z kontrą. Gospodarze objęli prowadzenie i zapowiadało się na "zjedzenie" szkoleniowca przez dziennikarzy. W 24 minucie doszło do kolejnego niemiłego wydarzenia. Kolejny już raz kontuzję złapał Travis Solomon, dwukrotny król strzelców V.190. To wydarzenie chyba podziałało mobilizująco na pozostałych zawodników Szopenów, gdyż po 60 sekundach przeprowadzili błyskawiczną kontrę, po której Łukasz Fryca zdołał wyrównać wynik spotkania! Po gwizdku oznajmiającym zakończenie I połowy trener Szopenów sprawdził statystyki meczu. Okazało się, że gospodarze posiadali piłkę tylko przez 53% czasu. W założeniach Göpfa przeciwnik miał się bardziej spiąć na to spotkanie. Oczywiście taki obrót sprawy był tylko powodem do większej mobilizacji w II połowie.

Na początku drugiej części gry inicjatywę miał zespół Carrrramba, jednak im bliżej było końca meczu, tym śmielej poczynały sobie Szopeny. W 69 minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez naszego bramkarza, Feliksa Jaszkowskiego, swoją pierwszą bramkę dla naszej drużyny zdobył zakupiony za ponad 12 mln obrońca, Czesiu Telakowski! Jego pewny strzał głową dał nam w ostatecznym rozrachunku 3 pkt na gorącym terenie! To już 6 zwycięstwo Szopenów z rzędu! Kolejne dwa mecze ligowe rozegrane zostaną na Maria Sharapova ArenA. Plan jest oczywiście prosty - 6 punktów musi pozostać u nas!

Na koniec wzmianka o grach sparingowych organizowanych przez nasz klub. Ostatnio zespół rezerw jeździł trochę po świecie, zbierając egzotyczne pamiątki w postaci flag. 2 dni temu udało się jednak zaprosić do siebie drużynę z Ugandy. Jest to 122 flaga zdobyta przez prezesa _Lolo_ w meczach u siebie :)
Skomentuj (3)
Wygrana z liderem! 25/08/2008 23:21 
Jaja na całego! Lider zulusy ograny na Maria Sharapova ArenA! Posiadanie piłki 50% do 50%, Ht-Stats 251 do 252, ogólnie mecz wyrównany na maxa. Jak zwykle jednak statystyki kłamią (a to ht-nowość :P). Zulusy zagrały środkiem na poziomie mistrzowskim, posiadając przy tym mistrzowski środkowy atak. Przy zadowalającej (wysokiej) obronie przeciwnik powinien wchodzić w naszą bramkę jak rzule do monopolowego. My mając silny środkowy i prawy atak - znakomity (wysoki), odpuszczając przy tym zupełnie lewy atak - przeciętny (niski), mieliśmy trudną przeprawę obroną lidera. Tak się jednak złożyło, że przy posiadaniu 50 na 50 dostaliśmy aż 6 akcji a przeciwnik tylko 2. Z tych 6 akcji 3 poszły odpuszczonym prawym atakiem (1 gol) i 3 środkiem (2 gole). Zulusy wykorzystały wszystkie swoje akcje, ale ponieważ było ich tylko 2, to Szopenfaldziarze wygrały całe spotkanie 3:2! :D Na miejscu prezesa drużyny gości czulibyśmy się trochę oszukani, no ale płakać nie zamierzamy :P Zulusy nadal są liderem, ale Szopeny są za nimi (3 miejsce) już ze stratą zaledwie 4 punktów. Drugie miejsce w tabeli zajmuje Matysovia Nowy Sącz ze stratą 2 punktów do lidera. Bohaterami meczu zostali Jo Bjřrseth (2 gole) oraz Mirek Rembiszewski (1 gol).

Tydzień wcześniej Szopenfeldziarze udały się na mecz wyjazdowy z FC Warmia, ostatnią drużyną w tabeli. Warmia poczyniła w ostatnich tygodniach wzmocnienia, dlatego też prezes spodziewał się trudnego meczu. Do 86 minuty przeciwnik stawiał nam ogromny opór, wynik na tablicy świetlnej pokazywał sensacyjne 2:2! Wtedy do akcji wkroczyli zdobywcy Jo Bjřrseth oraz John Hübscher, którzy w przeciągu 2 minut ustalili wynik spotkania na 2:4 dla naszego teamu! Kto wie jak zakończył by się ten wyjazd, gdyby nie 3 kontuzje FC Warmia spowodowane przez brutalnie grających zawodników Szopenów. Prezes _Lolo_ ubolewa nad postawą swoich podopiecznych, którzy nie potrafili przeciwstawić się drużynie z zerowym dorobkiem punktowym na koncie, bez robienia z ich składu szpitala. W ramach przeprosin kontuzjowanym zawodnikom zostały posłane kwiaty i czekoladki, z dołączonymi do nich autografami Marii.

W następną niedzielę czeka Szopenfeldziarzy mecz wyjazdowy z zawsze groźnym i nieprzewidywalnym zespołem Carrrrramba. Dotychczas obie drużyny rozegrały między sobą 5 spotkań. Po dwa zwycięstwa zanotował każdy z zespołów, a w ostatnim pojedynku zanotowano remis. W golach przewaga Carrrrramby 22 do 20.
Skomentuj (2)
 
Pages : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13